Absolutnie nieskoczny Mario

Mario, którego ja pamiętam był bardzo zwrotnym i skocznym hydraulikiem. W takim razie jegomość zaprezentowany w Jump Mario 3 musi być jakimś oszustem podszywającym się pod słynnego Włocha! Rozgrywka do bólu przypomina tą znaną choćby z Icy Tower, gdzie musimy stopniowo wspinać się do góry po kolejnych platformach, a ekran nieustannie przesuwa się nam wzwyż. Z tym, że w Jump Mario 3 musimy uważać na rozmaite przeszkody w postaci wrogów, bądź chociażby kolców, na które bardzo łatwo się nadziać. Całą sprawę utrudnia fakt, że obecnemu w grze Mario całkowicie brakuje zwrotności oraz skoczności. Dość powiedzieć, że poza trudnym manewrowaniem, Włoch (a raczej jego podróbka) wykazuje się także totalnym nieposłuszeństwem! Wcześniej czy później następuje taki moment, gdzie hydraulik całkowicie przestaje reagować na nasze komendy i możemy już tylko patrzeć jak pożera nas otchłań dolnego ekranu. Produkcja warta polecenia chyba tylko i wyłącznie masochistom, którzy mają zdecydowanie za dużo wolnego czasu.